Makalu 2011

Unifikacyjna wyprawa PZA – Makalu 2011, ma za cel zdobycie piątej co do wysokości góry świata, bez tlenu i wsparcia tragarzy wysokościowych, w trudniejszym od letniego – jesiennym okresie. Na szczyt będzie wchodzić drogą pierwszych zdobywców, nazwaną na ich cześć drogą Francuzów.

Makalu z wrysowaną drogą francuską z 1955 roku

Wyprawa z 1955 roku kierowana przez Jeana Franco, była wielkim sukcesem francuskiego himalaizmu. Po raz drugi Francuzom udało się zdobyć jako pierwszym wierzchołek powyżej 8000 metrów, ale dopiero tym razem był to szczyt należący do grona tak zwanych wysokich ośmiotysięczników (Everest, K2, Kanczendzonga, Lhotse i Makalu). Wyprawa ta była doskonale przygotowana i wyposażona jak na ówczesne czasy, ale myśl o „butach z rena” i ciężkich butlach tlenowych, których używali himalaiści musi budzić szacunek dla wszystkich Francuzów, którzy weszli na wierzchołek w ciągu trzech następujących po sobie dni. Wyprawa ta korzystała z pomocy Szerpów wysokościowych i założyła na górze sieć poręczówek, po której regularnie kursowali tragarze.

Trasa pierwszego wejścia o charakterze śnieżno- mikstowym  prowadzi z lodowca Barun, poprzez lodowiec Chago, do przełęczy Makalu La oddzielającej Makalu od Kangchungtse. Po osiągnięciu znajdującej się w północno–zachodniej grani przełęczy, początkowo trawersuje się łatwymi polami śnieżnymi, aż do krawędzi wiszącego lodowca. Po pokonaniu bariery seraków i osiągnięciu wysokości 8000m, następuje szereg trawersów prowadzących do szerokiego kuluaru o średnim nachyleniu 50º i długości 200m, wyprowadzającego na grań szczytową. Początkowo łatwa grań przechodzi w wąską i eksponowaną prowadzącą na główny wierzchołek Makalu.

Pierwszego wejścia zimowego na Makalu dokonali Simone Moro i Denis Urubko w 2009 roku. Natomiast pierwszym, polskim zdobywcą góry został w 1981 roku Jerzy Kukuczka. Do chwili obecnej  na wierzchołku Makalu stanęło ok. 200 wspinaczy w tym 7 Polaków, i jedna Polka. W chwili obecnej na stokach Makalu działa Kinga Baranowska, która ma za cel dokonanie wejścia na szczyt bez użycia tlenu – trzymamy za nią kciuki!!!

Wyprawa organizowana jest w ramach programu Polski Himalaizm Zimowy a jej celem nadrzędnym jest selekcja polskich alpinistów w dziedzinie himalaizmu. Wybór trudniejszego, jesiennego terminu oznacza, że Polacy będą jedynym działającym w tym rejonie zespołem. Warunki panujące po monsunie gwarantują dobre przygotowanie do kolejnych wypraw zimowych.

Dodaj komentarz